Łukasz Konarski. Pomimo iż przyszedł na świat 15 maja 1985 roku nadal utrzymuje iż pamięta wybuch elektrociepłowni w Czarnobylu.

    Talenty perkusyjne odkrył już w wieku szczenięcym gdy ku niewątpliwej uciesze rodziców (i sąsiadów) walił łyżkami w talerze i garnki domagając się posiłku. Poważniejszą przygodę z muzyką zaczął od katowania zestawu Hohnera (oczywiście czarnego) ale sprzedał go w interesie swego życia i aktualnie gra na tym co mu dadzą - chociaż twardo utrzymuje że niedługo coś sobie kupi. (naprawdę sobie kupię - dop. Konar)

    Jego hobby to poza obżeraniem się fotografia (ostatnio fotografował nawet chleb!) odganianie się od niewyżytych fanek oraz notoryczne i nagminne spóźnianie s ię (ja go kiedyś zapierdole - dop. Komandos). Poza tym ubóstwia drzeć na wszystkich mordę bo nie lubi jak cos idzie nie po jego myśli (a nie idzie dość często).

    Co do żarcia to lubi kuchnie włoską którą zapija sokiem grejfrutwo - porzeczkowym. Kiedy potrzebuje se chlupnąć to tylko wódzią - we wszystkich postaciach.

    Naprawdę go wkurwia Komandos i jego o wiele za głośne dudnienie ( chuja tam za głośne - dop. Komandos), za niskie sufity , za niskie tramwaje oraz wyżsi od niego.

    Nadużywa słów/powiedzonek :
"a nakopać ci?"
"co to kurwa jest?"
oraz nieśmiertelne
"SIEMANO!"